W samo południe

Tak często narzekamy na nasz kraj i na to co się w nim dzieje. Nie podoba nam się władza, ceny w sklepach, infrastruktura, dziury w drogach, fakt że mamy mało pieniędzy itp. Co gorsza widzimy jak nasze społeczeństwo się stacza – posłuszeństwo prawu (choćby drogowemu) staje się już bardziej wyjątkiem niż regułą, studenci uczą się przede wszystkim jak oszukiwać i zaliczać bez nauki, po czym wyrastają na biznesmenów, którzy kombinują mniej lub bardziej i po trupach dążą do sukcesów.

Jesteśmy narodem religijnym o wielkim potencjale. Ale czy wykorzystujemy ten potencjał? Tak często wiemy wiemy co jest dobre, ale brakuje nam mocy do wykonania tego. Możemy powtórzyć za Św. Pawłem „ bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie” (Rzymian 5,18b) Wydaje się, że jako naród możemy okazywać pozór pobożności, ale wyrzekać się jej mocy (2 Tymoteusza 3,5). Desperacko potrzebujemy Bożej mocy w naszym życiu. To właśnie żywy Bóg może dotknąć każdego z nas z osobna i cały naród – Św. Paweł zachęca nas „w końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi” (Efezjan 6,10). Można zapytać w ślad za dokumentem papieża Pawła VI: „bo wciąż gwałtownie pytają nas, czy milcząco, czy głośno: czy wierzycie w to, co głosicie? czy żyjecie tym, w co wierzycie? czy naprawdę głosicie to, czym żyjecie?” (Adhortacja „Ewangelii nuntiandi”).

Wierzę, że Pan Bóg może zmienić nasz kraj. Wierzę, że każdy z nas może przyczynić się do przebudzenia naszego społeczeństwa z marazmu. Wierzę, że z Jego pomocą możemy być narodem prawdziwie oddanym Jedynemu Bogu i przykładem dla innych narodów w zlaicyzowanej Europie.

Pan Jezus powiedział: „zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek byście prosili Ojca, da Wam w imię moje. Do tej pory o nie nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna” J 16,23-24

Jeśli myślisz, że jest to dobry pomysł to podziel się nim ze swoimi znajomymi, zachęć ich do modlitwy. Marzę, aby codziennie rzesze Polaków modliły się o zmiany w naszym kraju. Wierzę, że może być to punkt zwrotny w historii naszego narodu. Zatem proponuję bardzo prosty, wierzę że skuteczny, sposób. Módlmy się – zachęcam do codziennej 1-3 minutowej modlitwy w samo południe o godz. 12:00. Nastaw sobie przypomnienie w komórce i módlmy się codziennie o nasz kraj, o polityków, o władze, o Kościół, o nasze rodziny i sąsiadów, wreszcie o nas samych. Módlmy się, aby Pan Bóg dotykał naszych serc i przemieniał je na Swój obraz, aby wlewał w nas Swoje myślenie i pragnienia.

Oczywiście jeśli w południe jesteś w pracy i nie możesz jej przerwać, to proszę ustaw sobie przypomnienie na inną godzinę. Pan Bóg patrzy na Twoje serce a nie na zegarek.

Jeśli myślisz, że jest to dobry pomysł to podziel się nim ze swoimi znajomymi, zachęć ich do modlitwy. Marzę, aby codziennie rzesze Polaków modliły się o zmiany w naszym kraju. Wierzę, że może być to punkt zwrotny w historii naszego narodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *